Wyzwanie Czytelnicze 3650 stron

poniedziałek, 13 listopada 2017

UFOK-owy październik



Witajcie!

Poniżej przedstawiam rezultaty moich hafciarskich działań w październiku.
Najpierw postępy w Tancerce:
Było tak:




A obecnie obrazek prezentuje się tak:



Ponadto zabrałam się w końcu za wykonywanie konturów w obrazkach z kalendarza adwentowego. Za każdym razem zachwyca mnie efekt końcowy. To niesamowite, jak efektownie backstitche ożywiają haft: 








I to na razie na tyle. Praca nad kolejnymi numerkami trwa.

niedziela, 15 października 2017

UFOK-owy wrzesień

Witajcie!

Dzisiaj napiszę bardzo króciutko. Przez wrzesień popracowałam trochę nad "Tancerką". Mam wyrzuty sumienia, że nie dałam rady zrobić więcej, ale trudno, tak widocznie ma być. Dla porównania miesiąc temu było tyle:


We wrześniu postawiłam parę krzyżyków i na koniec września haft wygląda tak:



Mam nadzieję, że w październiku też znajdę czas na zrobienie dalszych postępów.
To tyle. Pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających.


piątek, 15 września 2017

UFOK-owy sierpień


Witajcie,

czas pędzi jak szalony i mamy już wrzesień. Pora zatem na podsumowanie tego, co udało mi się zrealizować w sierpniu. Skończyłam haftować liczby z kalendarza adwentowego. Mam wszystkie dwadzieścia cztery w całości. Zostały do zrobienia złote gwiazdki i kontury.
Tak przedstawia się numerek 24:



Nie mogłam się też powstrzymać przed rozpoczęciem kolejnego haftu. Jakiś czas temu znalazłam wzór hiszpańskiej tancerki. Przez sierpień udało mi się postawić trochę krzyżyków i powolutku małe co nieco zaczyna się dziać na tym obrazku:





To tyle. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających serdecznie.

wtorek, 8 sierpnia 2017

UFOK-owy lipiec


Witajcie!

Pora na krótkie podsumowanie lipca. W wakacje porzuciłam pracę nad moim Żydkiem. Trochę mi się już znudził i potrzebowałam odskoczni do czegoś innego. Postanowiłam zabrać się za dokończenie kolejnego UFOK-a, czyli kalendarza adwentowego, który miał być gotowy w zeszłym roku, ale jakoś się nie wyrobiłam. Do wyhaftowania są 24 obrazki, według stanu na początek lipca miałam wyhaftowane 22 hafciki i rozpoczęte obrazki nr 23 i 24, przy czym skończony w 100 procentach jest tylko nr 1. Pozostałe nr od 2 do 22 wymagają jeszcze zrobienia konturów i wyhaftowania kilku złotych gwiazdek na cyferkach. Te gwiazdki będą dla mnie najtrudniejsze i najbardziej pracochłonne, bo nie mam doświadczenia z muliną metalizowaną, a dotychczasowe próby były mocno takie sobie.

W lipcu zabrałam się za nr 23. W chwili rozpoczęcia pracy hafcik wyglądał tak:



Obecnie obrazek prezentuje się następująco:


Niby nie jest tego wiele, ale zawsze coś. Nawet taka odrobina postępu mnie cieszy. Teraz pora na nr 24, kontury i gwiazdki. Muszę bezwzględnie zdążyć ze wszystkim do końca września, bo od października zaczynam nowy rok studiów, więc zupełnie nie będę miała już czasu.
Życzę wszystkim pięknego, słonecznego i ciepłego sierpnia.
  

czwartek, 15 czerwca 2017

UFOK-owy maj


Witajcie :)

Oj niewiele udało się zrobić w tym maju, niewiele... Doba wciąż nie chce się wydłużyć, a czasu na wyszywanie brak. Postawiłam na moim obrazku zaledwie kilkadziesiąt krzyżyków, no ale z drugiej strony zawsze lepiej choć tyle niż nic.
Oto stan obrazka na koniec maja. Z utęsknieniem czekam na koniec sesji, mam nadzieję, że od lipca będę mogła zająć się krzyżykami bardziej na serio.


Pozdrawiam ciepło wszystkich zaglądających tutaj. Życzę Wam, aby długi weekend był udany pod każdym względem.


środa, 10 maja 2017

UFOK-owy kwiecień


Witajcie!


Co prawda od lutego nie zamieszczałam żadnych notek na blogu, ale prac nad UFOK-ami nie zaprzestałam. Cały czas pracuję nad moim Żydkiem. Krzyżyków nie przybywa w takim tempie, w jakim bym chciała, nie mniej jednak hafcik posuwa się do przodu. Każdy nowy element sprawia, że obrazek zaczyna nabierać coraz większej wyrazistości, co bardzo mnie cieszy i motywuje.

Dwa miesiące temu było tak:


 
Hafcik na koniec kwietnia prezentuje się tak:



Coś mi się wydaje, że do końca roku raczej nie dam rady zrobić całości, ale będę się starała zrobić jak najwięcej. Od maja jednak chyba dla urozmaicenia zabiorę się za inne obrazki. Zobaczymy...
Z utęsknieniem czekam na wiosnę. W Trójmieście dziś spadło całkiem sporo śniegu. Szczerze mówiąc, nie pamiętam tak nieprzyjaznego maja. Mimo to mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła się cieszyć moimi ukochanymi bzami i konwaliami.
 

poniedziałek, 6 marca 2017

UFOK-owy luty


Witajcie :)

Czas na podsumowanie lutego. Nie był to zbyt sympatyczny miesiąc, ponieważ na prawie dwa tygodnie zmogło mnie jakieś paskudne przeziębienie, którego skutki zwalczam do teraz. Zaczęłam również kolejny semestr moich studiów, więc czas skurczył się i przyspieszył dramatycznie. Mimo to jednak starałam się chwytać za igłę w miarę moich możliwości jak najczęściej i pracować nad tym moim Żydkiem. Poniżej efekty, które nie są może jakieś bardzo spektakularne, ale jestem zadowolona, że są :)

Tak było na koniec stycznia:



A tak ten haft wygląda miesiąc później...


Coś tam się zaczyna powoli wyłaniać. Niektóre krzyżyki wciąż wychodzą mi trochę koślawo, choćbym nie wiem jak się starała, zwłaszcza przy jasnych kolorach. Nie tracę jednak nadziei, że ćwiczenie czyni mistrza.

Dni są już wyraźnie coraz dłuższe, co oznacza, że wiosna jest blisko. Bardzo mnie to cieszy, nareszcie odżywam, bo zdecydowanie nie jestem zimową osobą. Pięknie zakwitły mi w domu hiacynty, uwielbiam ich zapach. Dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozdrawiam serdecznie i wiosennie :)