Wyzwanie Czytelnicze 3650 stron

niedziela, 7 lutego 2016

Mój pierwszy haft

Jak wspomniałam w poprzednim poście - w dziedzinie haftu krzyżykowego jestem całkowitą amatorką i samoukiem. Zaczęłam haftować w listopadzie zeszłego roku, więc raptem trzy miesiące temu, lecz dzisiaj nawet w sumie nie pamiętam dokładnie, jak to się stało. Chyba zupełnym przypadkiem trafiłam w internecie na zdjęcie haftu wykonanego krzyżykami, które mnie zachwyciło do tego stopnia, że sama postanowiłam spróbować swoich sił w tej technice. Co dziwniejsze, należę do tych osób, którym podjęcie decyzji (niemal każdej) z reguły zajmuje trochę czasu, muszę rozważyć wszystkie za i przeciw, a tym razem zadziałałam całkowicie pod wpływem impulsu. Niedaleko miejsca mojej pracy jest pasmanteria, w której bardzo miła pani, słysząc, że to mój hafciarski debiut, doradziła mi na początek zakup kanwy z już zaznaczoną siatką i od razu dobrała odpowiednie igły. W internecie znalazłam wzór, który postanowiłam wykorzystać jako wprawkę w robieniu krzyżyków, a na blogach szukałam instrukcji, jak stawiać krzyżyki, jak zaczynać i kończyć nitkę, jak zmieniać kierunki haftowania, itp. Jako że nadchodziły święta Bożego Narodzenia, wybrałam motyw świąteczny. W tym momencie dał jednak o sobie znać mój totalny brak doświadczenia, ponieważ nie potrafiłam ocenić, ile czasu może mi zająć wykonanie haftu określonej wielkości. Po drugie, zaczynając haftowanie nie miałam pojęcia, że należy zostawiać po bokach odpowiedni zapas materiału na ewentualną oprawę. W każdym razie... mój pierwszy haft zakończyłam... dopiero parę dni temu... Oto on:



Mam parę pomysłów, jak to moje dziełko wykorzystać, zastanawiam się też, czy go troszkę nie przyozdobić, ale pomyślę o tym bliżej Gwiazdki. Na razie kończę wykonywanie konturów (to jest dopiero wyzwanie !) mojego drugiego haftu (pokażę całość za kilka dni) i zaczynam kolejne wyzwania.

Wzór śliczny, potrzebne materiały już zamówiłam, teraz tylko mam nadzieję, że podołam wyzwaniu :) Bo w sumie dlaczego miałabym nie dać rady, prawda ?

A na miły, niedzielny wieczór, zanim rozpocznie się kolejny tydzień, przesyłam przyjemną dla ucha, spokojną nutkę :)





Z pozdrowieniami,
J.

    

11 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe mieć świadomość, że w razie czego mogę liczyć na Twoją pomoc :) Dziękuję ! Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Witaj Justynko w hafciarskim światku!Powiem Ci że zapadłaś na nieuleczalną ale bardzo przyjemną "chorobę",już się nie wyleczysz hi,hi....
    Pierwszy hafcik super i życzę Ci powodzenia i dużo przyjemności z takiego hobby.Zapraszam do siebie
    http://kwadracikikolderkowe.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Elżusiu ! Dziękuję za miłe słowo :) przyznaję, że z tak przyjemnej "choroby" mogę się nie leczyć ;) zajrzałam do Ciebie i jestem pełna podziwu dla akcji, w jakiej bierzesz udział. Czy i jak można do Was dołączyć ? Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Jeśli chcesz przyłączyć się do akcji kołderka za jeden uśmiech ,kliknij w logo u mnie na blogu i wybierz zakładkę forum.tam jest informacja jak się zarejestrować.Jak będziesz zarejestrowana logujesz się na forum i możesz tam przeczytać wszystkie informacje dla nowych uczestniczek.
      Jeśli będziesz miała pytanie to pisz ,chętnie pomogę
      mój mail elzusia@poczta.onet.pl
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  3. Dziękuję za informację. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam w blogosferze i dziękuję za odwiedziny.
    Również bardzo chętnie służę pomocą zarówno w kwestii haftu jak i projektu "Kołderka za jeden uśmiech".
    Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci wiele radości z krzyżykowania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję Elu i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. No i super, że zadziałał na Ciebie impuls :) Na mnie też - mnie dłużej zajęła decyzja o haftowaniu. Na samym początku naczytałam się wiele o tym, dopiero potem podjęłam decyzję o spróbowaniu. A u Ciebie impuls i już haftujesz :) Fajnie, jak się Ci to podoba i się odnalazłaś :) Sama też jestem samoukiem :) Mam nadzieję, że wiele krzyżyków przed Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana :) jak na pierwszy hafcik to moim zdaniem możesz być z siebie dumna. Gratuluję i super że zgłosiłaś się do zabawy, to bardzo wdzięczny obrazek i jestem przekonana, że będzie Ci się przyjemnie haftowało. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń